Czym jest black hat SEO i dlaczego nie warto go stosować?

Spis Treści:

Co robisz, gdy chcesz znaleźć jakąkolwiek informację w Internecie? Prawdopodobnie pytasz Google. Z wyszukiwarki każdego dnia korzystają miliony osób na całym świecie, dlatego nie dziwi fakt, że tak wielu właścicieli stron chce zyskać w niej jak najlepszą widoczność. Kluczem do sukcesu jest stosowanie odpowiednich technik pozycjonowania, wśród których znaleźć można również te zakazane przez Google. Nazywane są one black hat SEO.

Black hat SEO, czyli działania niezgodne z wytycznymi Google

Black hat SEO (z ang. czarny kapelusz SEO) to nieetyczne i zakazane przez Google praktyki, których celem jest omijanie wytycznych wyszukiwarki i oszukanie algorytmów.

Ma to związek z tym, aby jak najszybciej i jak najmniejszym kosztem pozycjonowana strona stała się widoczna w sieci. „Specjaliści” korzystający z technik black hat SEO wybierają więc drogę na skróty, nie dbając przy tym o potrzeby czy intencje użytkowników.

Jeszcze do niedawna takie działania przynosiły wymierne efekty, a brak zaawansowanych algorytmów, które mogłyby wychwytywać wszelkie nieetyczne praktyki, zachęcał do ich stosowania wielu właścicieli stron i pozycjonerów. Początek walki Google z black hat SEO to 2006 rok – to właśnie wtedy miała miejsce zmiana pod nazwą Big Daddy, dokonana w infrastrukturze centrum danych Google. Jej celem było skuteczniejsze ocenianie oraz indeksowanie stron internetowych, a także zniwelowanie licznych przekierowań 302 czy kanonicznych adresów URL.

Kilka lat później pojawiły się natomiast zaawansowane algorytmy, takie jak Panda czy Pingwin, które karały witryny za wątpliwej jakości treści i nienaturalny profil linków. Znacznie zahamowały one zapędy wielu nieetycznych właścicieli stron internetowych, którzy – w obawie przed bolesnymi karami od Google – zaprzestali stosowania black hat SEO.

Techniki zakazane, czyli przykłady Black Hat SEO

Oczywiście wciąż nie brakuje osób, które nawet dzisiaj, w dobie panowania Pandy czy Pingwina, próbują oszukać Google. Stosują oni różnego rodzaju techniki black hat SEO, przed którymi każdy właściciel strony internetowej powinien trzymać się z daleka.

Oto kilka najpopularniejszych praktyk surowo karanych przez Google, których zdecydowanie nie warto wykorzystywać w procesie pozycjonowania!

  • Maskowanie treści. To technika znana w świecie SEO pod nazwą „cloaking”, która polega na tworzeniu dwóch wersji treści w witrynie – jedna jest przeznaczona dla użytkowników, a druga dla robotów Google. W efekcie internauci najczęściej widzą na stronie zdjęcia lub animacje, natomiast boty – treści nasycone dużą liczbą słów kluczowych.
  • Ukrywanie treści. Zgodnie z wytycznymi Google wszystkie treści publikowane na stronie internetowej powinny być widoczne dla użytkowników. Dlaczego więc niektórzy próbują je ukrywać, umieszczając teksty w kolorze tła albo ustawiając stopień pisma na 0? Oczywiście po to, by na stronie znalazło się jak najwięcej słów kluczowych czy linków.
  • Upychanie słów kluczowych. To właśnie „keywordsy” – obok linków – stanowią najlepszy sposób na szybkie osiągnięcie wysokich pozycji w Google. Jedną z najpopularniejszych technik black hat SEO jest upychanie ich w treściach w nadmiarze, co wpływa negatywnie na jakość contentu. Dzisiaj jest to oczywiście nieskuteczne, ponieważ roboty wyszukiwarki zwracają szczególną uwagę na naturalność słów kluczowych umieszczonych w witrynie.
  • Publikowanie niskiej jakości treści. Praktycy black hat SEO słusznie wychodzą z założenia, że im więcej tekstów w witrynie, tym lepiej. Niestety wiedzą też, że stworzenie wysokiej jakości contentu, który jest dobrze postrzegany przez Google, wymaga sporego nakładu pracy i kosztów, dlatego publikują na stronach treści skopiowane z innych serwisów, pełne rażących błędów lub synonimizowane.
  • Korzystanie z systemów wymiany linków. Chcąc zdobywać szczyty Google, warto dbać o to, by do pozycjonowanej strony linkowało jak najwięcej witryn. Zdobywanie takich odnośników jest jednak czasochłonne i wymaga dużego zaangażowania, dlatego nie brakuje osób sięgających do wieloletnich tradycji black hat SEO. Mowa tu o kupowaniu, sprzedawaniu oraz wymianie linków, co jest stanowczo piętnowane przez Google.

Oczywiście to tylko najpopularniejsze techniki black hat SEO. Do wielu innych nielegalnych praktyk zaliczamy między innymi stosowanie przekierowań 301, budowanie zapleczy linków zewnętrznych czy nadużywanie danych strukturalnych.

Dlaczego stosowanie Black Hat SEO jest niewskazane?

Wszystkie techniki black hat SEO dają dzisiaj efekt odwrotny do zamierzonego.

Ich stosowanie nie przyniesie więc wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania, a jedynie narazi stronę na dotkliwe kary, które mogą uniemożliwić skuteczne pozycjonowanie w przyszłości.
Najczęściej Google nakłada na niewłaściwie pozycjonowane witryny filtry, które znacząco obniżają ich pozycję w wyszukiwarce. Na szczęście nie jest to kara dożywotnia. Dostosowując stronę do wytycznych oraz usuwając wszelkiego rodzaju błędy, można zdjąć filtr i ponownie walczyć o najwyższe pozycje w Google.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku bana, który jest nakładany na witryny rażąco naruszające wytyczne dla webmasterów. To kara dożywotnia, której efektem jest całkowite i trwałe usunięcie danej strony z wyników wyszukiwania.

Jak więc widzisz, stosowanie black hat SEO jest nieopłacalne. To niemal pewne, że Google wykryje nielegalne i nieetyczne praktyki, a następnie ukarze Twoją witrynę. Warto więc zrezygnować z czarnego kapelusza i stosować się do wytycznych wyszukiwarki. Tylko w ten sposób zyskasz możliwość skutecznego wypozycjonowania swojej strony.

Podsumowanie

  • Black hat SEO to techniki pozycjonowania, które są niezgodne z wytycznymi Google.
  • Na początku XXI wieku praktyki black hat SEO pozwalały na szybsze pozycjonowanie stron, jednak dzisiaj nie przynoszą wymiernego efektu.
  • Do najpopularniejszych technik black hat SEO zaliczamy maskowanie i ukrywanie treści, kupowanie linków oraz upychanie słów kluczowych.
  • Za stosowanie technik niezgodnych z wytycznymi Google można narazić się na dotkliwe kary w postaci filtra albo bana.
  • Jeżeli chcesz zdobywać szczyty Google, stosuj się do wytycznych wyszukiwarki i korzystaj z legalnych technik pozycjonowania.

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5

Maciej Wiśniewski

Swoje pierwsze copywriterskie kroki stawiał jeszcze w czasach, kiedy od Google popularniejsza była w naszym kraju wyszukiwarka na Onecie. Obecnie nie potrafi przetrwać tygodnia urlopu bez dostępu do klawiatury i dokumentu tekstowego w Wordzie. Z pisania uczynił swój sposób na życie, a zdobytym doświadczeniem i lekkim piórem wspiera właścicieli firm na ich drodze do sukcesu. Maniak mocnej kawy, terminowości, dobrej organizacji pracy i pozytywnych relacji z klientem. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, gier i mopsów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na blogu

15.06.2024 Korekta & Redakcja
14.06.2024 Porady & Ciekawostki
13.06.2024 Marketing
12.06.2024 Porady & Ciekawostki
11.06.2024 Marketing
10.06.2024 Porady & Ciekawostki
07.06.2024 Korekta & Redakcja
06.06.2024 Copywriting
05.06.2024 Marketing

Profesjonalne teksty biznesowe

Darmowa wycena

Zbuduj karierę z Content Writer

Sprawdź oferty pracy

Praktyczny
kurs
copywritingu