Content Writer najpopularniejszą agencją marketingową w Polsce

Stało się! Według portalu LinkedIn Content Writer został najbardziej rozpoznawalną agencją marketingową wśród klientów B2B. Profil organizacji śledzi już ponad 80 000 osób.

Nowy lider w social mediach

LinkedIn – renomowany portal społecznościowy o tematyce biznesowej – z każdym dniem coraz mocniej wyróżnia markę Content Writer. Przekroczenie pięciocyfrowej liczby obserwujących czyni ją drugą agencją w Polsce, której udało się osiągnąć ten pułap. Na tym triumf się nie zakończył, bo już 2 tygodnie później Content Writer wysunął się na prowadzenie.

O dotychczasowym wyniku i przyczynach sukcesu rozmawiamy z CEO organizacji, Bartoszem Ciesielskim (transkrypcja wywiadu z 14.05.2022 roku).

Bartku, może na samym wstępie delikatnie wypomnę: gdy rozmawialiśmy rok temu, mówiłeś, że agencja content marketingu nie jest w stanie dorównać popularnością dużym firmom zajmującym się SEO, a tym bardziej agencjom reklamowym.

Tak, to prawda (śmiech). Ale rok w marketingu to wystarczający okres, by zmieniły się reguły gry. Kto porusza się w świecie cyfrowym, ten dobrze widzi, że tutaj rzeczy „dzieją się szybciej”. Jeszcze niedawno obserwowaliśmy dynamiczny rozwój agencji 360°, które swoim kompleksowym podejściem przyciągały grono klientów. Dziś wyraźnie odchodzi się na rzecz konkretnej specjalizacji, a w tym ujęciu okazało się, że content marketing ma wiele, wiele do zaoferowania.

Bartosz Ciesielski

Co zatem sprawia, że content marketing zyskuje na popularności?

Jest wiele przyczyn tego zjawiska, więc może ograniczę się do dwóch najważniejszych. Po pierwsze, naprawdę wiele aspektów marketingu sprowadza się do tworzenia informacji. Jedni chcą publikować artykuły, drudzy planują wydać branżowego e-booka, a jeszcze innym zależy na zachęcających opisach lub prestiżowym opisie firmy. Choć content marketing wydaje się intuicyjnie dość wąskim pojęciem, przejawia się w naprawdę wielu formach, które przedsiębiorcy teraz po prostu testują.

…a ta druga przyczyna?

A ta druga jest trochę bardziej brutalna: firmy konkurują ze sobą, wytwarzają presję na wynik… a tymczasem okazało się, że sporo technik marketingowych już po prostu nie działa – choćby uporczywe linkowanie zewnętrzne w celu „pozycjonowania”. Pomijając, że jest to łamanie wytycznych Google, algorytmy biorą dziś pod uwagę szereg czynników behawioralnych, takich jak czas spędzany na stronie, niski współczynnik odrzuceń, parametr strony/sesja i tak dalej.

Linki miały co prawda swoją wagę w dawniejszych algorytmach, ale dziś metody oceniania są zdecydowanie bardziej zniuansowane. Dlatego trzeba skupić się na tworzeniu użytecznych informacji zamiast stosowania kolejnych trików. A jak widać, stąd prosta droga, by klienci przechodzili od agencji SEO do bardziej wyspecjalizowanych podmiotów.

I tu na myśl przyszła mi jeszcze jedna przyczyna, którą też uważam za istotną. Przedsiębiorcy stają się coraz bardziej świadomi, widzą, że marketing to niezwykle złożona materia. Dlatego do części promocyjnych działań delegują pracowników, a resztę zlecają specjalistom. Coraz rzadziej można spotkać się z firmą, która ma jednego partnera zajmującego się całym marketingiem. To też dość nowa właściwość, która transferuje klientów agencji reklamowych choćby do naszej.

Wracając do Content Writer… co możesz powiedzieć tym, którzy prowadzą profile na LinkedIn i chcą osiągnąć podobny sukces? Jak odnaleźć się w tak specyficznym środowisku biznesowym?

Hm, „specyficzność” jest trafnym określeniem, ponieważ schemat działania na tym portalu znacząco się różni od Facebooka czy Instagrama. Inna jest publika, klimat, a przede wszystkim reklamy są co najmniej 10x droższe, więc nie tak łatwo posiłkować się promocją. Inne jest też działanie algorytmów – na LinkedIn algorytmy są zdecydowanie bardziej „pamiętliwe”, powodując, że nawet dwumiesięczne wpisy mogą cieszyć się aktywnością.

A co mógłbym doradzić… na pewno rozważyłbym komunikację stricte w języku angielskim. Świat wciąż poddaje się procesom globalizacyjnym i dla większości Internautów angielski nie jest przeszkodą. Szczególnie gdy piszemy prostym i konkretnym językiem, bo wiersze Szekspira odczyta już tylko mała garstka (śmiech). Pisząc po angielsku, otwierasz się na znacznie szerszą grupę docelową – a może okazać się, że Twoi klienci są właśnie za granicą.

Czyli pisać po angielsku… i coś jeszcze?

Naprawdę trudno mi powiedzieć, bo też nigdy nie byłem zwolennikiem takich gotowych porad. Jednak rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i dla każdej firmy remedium jest inne. Ale tak jak już wspomniałem o algorytmach, mają zauważalnie odsunięty w czasie „traffic decay” i mogą wyświetlać się dłużej. W połączeniu z drogimi reklamami nasuwa się prosty wniosek, by przykładać niezwykle dużą wagę do jakości. Promocja słabych wpisów jest nieopłacalna, z kolei ciekawe posty wybronią się same. To takie oczywistości, ale trudno powiedzieć coś więcej.

Już nie trzeba, chyba to mamy: pisać po angielsku i ciekawie! Bartku, bardzo dziękuję za wywiad i porady dla naszych czytelników.

Również dziękuję i pozdrawiam czytelników!

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5

Julia Markiewicz

Redaktor naczelny Content Writer. Kierowała rozwojem firmowego bloga, którego czyta 60 000 osób miesięcznie. Obecnie zarządza publikacjami zagranicznymi, m.in. w USA, Hiszpanii i Nigerii. Swoją wiedzą dzieli się z setkami kursantów w ramach Akademii Content Writer. W wolnych chwilach czyta literaturę faktu i zajmuje się malarstwem symbolicznym.

Komentarze

Marcin17.05.2022 22:27

Gratulacje i dalszych sukcesów!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na blogu

15.06.2024 Korekta & Redakcja
14.06.2024 Porady & Ciekawostki
13.06.2024 Marketing
12.06.2024 Porady & Ciekawostki
11.06.2024 Marketing
10.06.2024 Porady & Ciekawostki
07.06.2024 Korekta & Redakcja
06.06.2024 Copywriting
05.06.2024 Marketing

Profesjonalne teksty biznesowe

Darmowa wycena

Zbuduj karierę z Content Writer

Sprawdź oferty pracy

Praktyczny
kurs
copywritingu