Hiperpoprawność – czym jest i dlaczego uznaje się ją za błąd?

Spis Treści:

Poprawność językowa jest potrzebna wszystkim, a zwłaszcza osobom, takim jak copywriterzy czy redaktorzy, którzy na co dzień pracują z tekstem. To nie powinno wzbudzać wątpliwości. Jednak, jak ze wszystkim, z poprawnością językową także można przesadzić. Przykładem na to jest hiperpoprawność, którą językoznawcy uważają za błąd. O co w tym chodzi? I czym w ogóle jest hiperpoprawność? Przekonaj się, czytając poniższy artykuł.

Czym jest hiperpoprawność językowa?

Z definicji hiperpoprawność jest nadmierną, przesadną poprawnością.

Tak podaje zarówno Słownik języka polskiego PWN, jak i Wielki słownik języka polskiego PAN. W związku z tym hiperpoprawność językowa to przesadne i nadmierne stosowanie poprawnych form.

Osoba hiperpoprawna może zastępować zgodne z normami konstrukcje błędnymi formami, ponieważ uznaje je za „poprawniejsze”. Często jest to problem Polaków, którzy na przykład wychowali się w środowisku stosującym mowę gwarową bądź na pewnym etapie życia zauważyli, że mają problem z wymową pewnych głosek czy akcentowaniem. Takie osoby mogą starać się mówić poprawnie tak bardzo, że popadają w przesadę.

Przyczyny i przykłady hiperpoprawności

Jak zostało wspomniane, często skłonności go hiperpoprawności mają swoje przyczyny. Niektóre możliwości, wraz z przykładami, omówiliśmy poniżej.

Zmiana przyzwyczajeń językowych

Człowiek, który w rodzinnym domu lub mieście od dziecka stosował język gwarowy, może mieć spory problem z przyzwyczajeniem się do używania polszczyzny ogólnej. U niektórych skłonności do używania gwary stają się kompleksem, z którym trzeba walczyć, a to może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Przykładowo osoba, która unika gwarowego rozumią i bardzo stara się mówić rozumieją, może popaść w przesadę i zacząć mówić lubieją.

Hiperpoprawna wymowa

Nie wszystko wymawiamy tak, jak piszemy, i należy o tym pamiętać. Dlatego jabłko wymawiane [jabłko] jest błędem. Poprawnie mówimy: [japko]. Podobny problem z przesadnym wymawianiem głosek występuje między innymi w słowach, takich jak: pięćdziesiąt, pięćset, standard.

Sporo kłopotów sprawia rodzimym użytkownikom języka polskiego wymowa głosek nosowych ą i ę w wygłosie. Mówi się o tym, by nie zastępować ą w wygłosie samogłoską o bądź konstrukcjami om i . Dlatego robią wymawiamy: [robią]. Inaczej to jednak wygląda w przypadku wyrazów w pierwszej osobie liczby pojedynczych zakończonych na ę. Mówienie [robię] i [chodzę] jest hiperpoprawne. Spokojnie można pozwolić nosowości zaniknąć i mówić: [robie] i [chodze].

Pamiętajmy także o tym, by nie popadać w przesadę z wymawianiem ą w wygłosie. W przypadku wyrazów w celowniku liczby mnogiej, takich jak ludziom czy kotom, nie może pojawić się [ą]. Mówimy: [ludziom] i [kotom].

Nadmierne stosowanie akcentu paroksytonicznego

Ogólnie rzecz biorąc, w języku polskim akcent jest paroksytoniczny, czyli pada na przedostatnią sylabę wyrazu. Jednak ta zasada nie dotyczy wszystkich słów. Oto kilka przykładów wyjątków od normy akcentu paroksytonicznego:

  • wyrazy pochodzenia obcego zakończone na -ika oraz -yka – dla nich prawidłowy jest akcent proparoksytoniczny, czyli padający na trzecią sylabę od końca, np. matematyka, fizyka, logika, semantyka;
  • czasownik w formie pierwszej i drugiej osoby liczby mnogiej czasu przeszłego – tu również akcent powinien paść na sylabę trzecią od końca, np. chodziliśmy, pracowaliście.

Przykładów jest więcej, dlatego stosowanie akcentu paroksytonicznego we wszystkich polskich słowach jest hiperpoprawne. Błędem będzie również przesada w drugą stronę. To, że wyrazy obce zakończone na -yka wymagają akcentu proparoksytonicznego, nie zmienia faktu, że wyrazy, takie jak na przykład bijatyka, akcentujemy na przedostatnią sylabę. Wymawianie wyrazu bijatyka analogicznie do wyrazu fizyka byłoby hiperpoprawne.

Używanie form, które były poprawne, ale już nie są

Za hiperpoprawne uznaje się również formy, które kiedyś były poprawne i zgodne ze zmianami, które zaszły w języku, jednak w późniejszych latach zanikły.

Tak na przykład jest z formami: dóm, kóń, doktór, profesór. Wynika to ze wzdłużenia zastępczego, które w języku polskim miało miejsce zaraz po zaniku jerów, czyli najprawdopodobniej w XI−XII wieku. Jery były półsamogłoskami, które dziś zapisuje się w celach dydaktycznych ъ oraz ь. W istocie jednak w dawnych tekstach nie ma po nich śladów, ponieważ ich istnienie poprzedziło początki polskiego piśmiennictwa.

Wzdłużenie polegało na tym, że samogłoska stawała się długa, jeśli znajdowała się przez spółgłoską dźwięczną. W związku z tym mamy wyraz bóg, ale mamy też bok. Tak samo: stóg i stok. Zgodnie z tą zasadą w wyrazach: dom, koń, doktor i profesor również ó powinno zastąpić o. Faktycznie stało się tak na chwilę, a pozostałości po tym można dostrzec na przykład w twórczości XIX-wiecznych romantyków, którzy stosowali formy dóm i kóń. Dziś jednak uznawane są one za hiperpoprawne, a więc błędne.

Dlaczego hiperpoprawność jest błędem?

Język stale ewoluuje i tworzą go ludzie, dlatego trudno się dziwić, że nie wszystko, co teoretycznie logiczne i zgodne z normami, jest uznawane za poprawne.

To, że w słowniku zapisany jest wyraz jabłko, wcale nie znaczy, że tak trzeba go wymawiać. Język mówiony zawsze różni się od pisanego. Wystarczy zresztą powiedzieć głośno jabłko oraz pięćdziesiąt, wymawiając starannie każdą głoskę, by usłyszeć, że brzmi to po prostu pretensjonalnie. Zawsze warto też korzystać z rzetelnych źródeł informacji. Współczesne słowniki podają także wymowę wyrazów, a Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN informuje nie tylko o tym, jak mówić, lecz także o tym, jak nie mówić.

Językoznawcy pochwalają idee, które przyświecają osobom hiperpoprawnym. W końcu chcą one dbać o język polski tak dobrze, jak tylko mogą. Warto jednak zachować rozsądek i zapamiętać, że czasem lepsze może być wrogiem dobrego.

Podsumowanie

  • Hiperpoprawność językowa wyróżnia się nadmiernością i przesadą. Hiperpoprawne formy są błędne.
  • Hiperpoprawność może mieć różne źródła. Zazwyczaj wynika po prostu z nadmiernej staranności.
  • Hiperpoprawności można uniknąć, korzystając z rzetelnych źródeł informacji o języku polskim.

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5

Liwia Wojtysiak

Copywriterka, dla której pisanie to przygoda i szkoła życia. Polonistka wierząca, że język kreuje rzeczywistość, a dobre i poprawne teksty upiększą świat. Najchętniej pisze artykuły blogowe o poprawności językowej, marketingu i psychologii. Jest zafascynowana językoznawstwem, zwłaszcza kulturowym. Ceni sobie różnorodność pracy, dlatego nie tylko tworzy własne teksty, lecz także wykonuje redakcje i korekty cudzych. W wolnych chwilach czyta, spaceruje i uprawia sport.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na blogu

17.05.2024 Marketing
16.05.2024 Content Marketing
15.05.2024 Korekta & Redakcja
14.05.2024 Porady & Ciekawostki
13.05.2024 Marketing
10.05.2024 Marketing
09.05.2024 Marketing
08.05.2024 Porady & Ciekawostki
07.05.2024 Porady & Ciekawostki

Profesjonalne teksty biznesowe

Darmowa wycena

Zbuduj karierę z Content Writer

Sprawdź oferty pracy

Praktyczny
kurs
copywritingu