Jak Google traktuje teksty pisane przez AI? [Wyniki eksperymentu]

Spis Treści:

Przed Google stanęło trudne wyzwanie. Musi zareagować na generyczne treści tworzone przez AI, których jest coraz więcej w Internecie. Czy powinien je indeksować, czy też nie? Całe szczęście, nie musimy się już domyślać – przeprowadziliśmy eksperyment, którego wyniki omawiamy poniżej.

Treści tworzone przez AI – ocena Google

Z ramienia Content Writer przeprowadziliśmy eksperyment, który miał na celu ocenić traktowanie treści AI przez roboty wyszukiwarki Google.

Cel eksperymentu

Sprawdzenie widoczności artykułów tworzonych przez sztuczną inteligencję.

Czas trwania

Od 30.05.23 do 30.06.23.

Metodologia

Do testu wykorzystaliśmy dwie aktywnie działające strony związanie z tworzeniem treści: content-seo.pl oraz contentmarketingowy.pl. Na pierwszej z nich publikowaliśmy 100 artykułów AI co drugi dzień, co dało łączny wynik 1400 wpisów. Na drugiej stronie skupiliśmy się na jakości poprzez dodatkową redakcję – wstawialiśmy więc zaledwie 6 artykułów tygodniowo, co poskutkowało w sumie 50 wpisami.

Wykres obrazujący liczbę artykułów na testowanych stronach.

Silnik AI wykorzystany do eksperymentu to GPT-3-5-turbo. Prompt wyglądał następująco:

„Utwórz merytoryczny polski artykuł na co najmniej 1000 słów na temat „[title]”. Uporządkuj artykuł za pomocą nagłówków H2, bez nagłówka H1 i bez tytułu. Dodaj wprowadzenie. Upewnij się, że treść jest pouczająca i dostarcza czytelnikowi cennych spostrzeżeń. Pogrub cały pierwszy akapit tagiem <strong>. Często stosuj nieuporządkowane listy z tagami <ul> i <li>. Zakończ podsumowaniem z tagiem <h2>, które łączy najważniejsze wnioski z artykułu. Styl pisania ma być przystępny, przeznaczony na bloga”.

Wszystkie tematy oraz treści były związane z branżą copywritingu zgodnie z tematyką obu stron. W 100% zostały opracowane przez AI – podczas redakcji na drugim portalu usuwaliśmy tylko błędy językowe. Dzięki konfiguracji Cron Job artykuły tworzyły się samodzielnie „w tle”, bez naszego udziału.

Wyniki

Na obu portalach pojawił się widoczny wzrost liczby wyświetleń w pierwszych dniach publikacji – następnie wyniki szybko wróciły do wartości wyjściowej.

(Dla kontekstu pokazano wyniki od początku maja, a więc miesiąc przed rozpoczęciem eksperymentu).

Content-seo.pl

Dane z GSC - content-seo.pl.

Contentmarketingowy.pl

Dane z GSC - contentmarketingowy.pl.

Artykuły są konsekwentnie indeksowane, choć praktycznie wszystkie zajmują pozycję poza TOP100, przez co nie przekładają się na klikalność.

Content-seo.pl

Indeksowanie - content-seo.pl.

Contentmarketingowy.pl

Indeksowanie - contentmarketingowy.pl.

Wnioski

Artykuły tworzone przez AI są indeksowane w Google, natomiast nie generują żadnego ruchu na stronie. Nie odnotowaliśmy wpływu na klikalność nawet pomimo dużej liczby artykułów (1400).

Taka ilość treści stworzona przez człowieka zazwyczaj skutkuje wymiernymi rezultatami, które przyciągają tysiące użytkowników. Widocznie Google negatywnie ocenił artykuły pisane przez AI – nawet gdy były dodatkowo redagowane.

Duża liczba artykułów poza TOP100 ma dodatkowy efekt uboczny: obniża średnią pozycję strony w wynikach wyszukiwania. To ogranicza możliwość zajęcia wysokich pozycji w przyszłości. Warto zatem przemyśleć konsekwencje takiego działania, które może latami odbijać się na gorszym pozycjonowaniu.

Warto jednak zaznaczyć, że SEO jest ciągłym procesem, a nasz eksperyment dopiero się zakończył. Wyniki mogą ulec zmianie, a wówczas niezwłocznie dokonamy aktualizacji niniejszej publikacji.

Aktualizacja [3.01.2024]

Po 6 miesiącach dalej nic, cicho wszędzie, głucho wszędzie, słychać tylko świerszcza w trawie… Wyniki SEO pozostają na swoich miejscach, co pokazuje, że długofalowo również nie doświadczymy niespodzianek.

Content-seo.pl

Contentmarketingowy.pl

Eksperyment uznajemy za zakończony. Z całą pewnością nie będziemy stosować podobnych strategii zarówno u siebie, jak i u naszych klientów. Twórcą musi być człowiek, a sztuczna inteligencja pozostaje wsparciem – i tylko wsparciem.

Aktualizacja [22.07.2024]

Strony doznały trwałego spadku ruchu, dlatego zdecydowaliśmy się usunąć cały content stworzony w ramach eksperymentu, aby zacząć budować zaufanie domeny na nowo.

W tym miejscu warto wspomnieć o rosnącej penalizacji treści AI przez Google, czego sztandarowym przykładem jest upadek strony Funky Media. Portal publikował kilkaset artykułów dziennie – i to z pozoru „zadbanych”. Wpisy zawierały spis treści, grafiki, a także automatyczne linkowanie. Aktualizacja algorytmów Google sprawiła jednak, że wykres widoczności strony wygląda obecnie tak:

Funky Media wykres widoczności strony

Strona zabłysła niczym gwiazda, wykorzystując chwilową nieuwagę robotów indeksujących. Wyszukiwarka ukróciła jednak ten proceder, ograniczając zasięgi strony o ponad 99%.

Dla porównania tak prezentuje się wykres widoczności strony contentwriter.pl, gdzie od samego początku wstawiamy treści tworzone w pełni przez ekspertów:

Content Writer wykres widoczności strony

Warto również zaznaczyć, że w content marketingu nie chodzi o same cyfry, ale przede wszystkim o pozyskiwanie klientów. Dzielenie się swoją wiedzą generuje wartościowy ruch, czego nie można powiedzieć o sztampowych tekstach AI.

Skrajnym przykładem jest tutaj artykuł Funky Media, gdzie sztuczna inteligencja miała wygenerować wpis z frazą kluczową „marketing raport”. Pech chciał, że wkradła się spacja po słowie „rap”, przez co AI opublikowało… rozbudowany artykuł o marketingu wśród raperów.

Dziś możemy z całą pewnością stwierdzić, że potencjał sztucznej inteligencji trzeba wykorzystywać tam, gdzie rzeczywiście znajduje swoje zastosowanie. Musimy jednak zachować umiar i zdrowe podejście, gdyż nie wszystko można oddać w ręce maszyny.

Branża content writingu okazała się zaskakująco odporna na rewolucję AI. Stało się tak nie tylko poprzez zdecydowaną postawę Google, który karze treści AI, ale również dzięki zwykłym czytelnikom, którzy preferują teksty tworzone przez człowieka.

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5

Bartosz Ciesielski

Założyciel organizacji Content Writer, najbardziej rozpoznawalnej marki pisarskiej na świecie (wg portalu LinkedIn). Twórca globalnej platformy dla pisarzy – contentwriter.co. Jego publikacje przyciągają blisko pół miliona czytelników rocznie. Obecnie rozwija oddziały Content Writer w ponad 40 krajach, m.in. w USA, Hiszpanii i Japonii. Prywatnie kompozytor i pianista.

Komentarze

Tomek06.07.2023 13:15

Artykuł pisany przez kogoś, kto żyje z copywritingu… w ogóle niesubiektywna opinia 😉 Druga sprawa: jeśli ktoś myślał o zakładce bloga, który ma podbić treści to lepiej mieć cokolwiek niż nic. A tu AI zadziała idealnie. Wygeneruje mnóstwo treści.

Odpowiedz
Bartosz Ciesielski06.07.2023 15:50

Tomku, dziękujemy za komentarz. Chcemy tylko sprostować, że w tekście nie ma miejsca na opinie – po prostu udostępniamy suche wyniki naszego eksperymentu.

Co do drugiej sprawy, intuicyjnie wydaje się to logiczne, ale w praktyce może przynieść skutki uboczne, o których pisaliśmy. Wnioski z eksperymentu pokazują, że lepiej się wstrzymać i napisać coś sensownego w małej ilości, niż zasypać stronę „mnóstwem treści”, co potem odbije się na gorszym pozycjonowaniu rzeczywiście wartościowych tekstów (każdy SEOwiec wie, jak trudno podwyższyć low average position). Od ponad 10 lat algorytm Panda skutecznie eliminuje jakąkolwiek możliwość pójścia na skróty w branży content marketingu – i nie zmieni tego ani pogrubianie fraz kluczowych, ani namolne linkowanie, ani generowanie masowych treści przez AI.

Odpowiedz
Nick08.07.2023 21:00

Bzdura, niektóre arty potrafią wbić się w disco i siedzieć dłużej niż pisany przez człowieka.

Odpowiedz
Urszula17.07.2024 09:29

Moim zdaniem największy problem jest taki, że artykuły pisane przez AI często zawierają kompletne bzdury. Ostatnio szukałam informacji na temat konkretnego gatunku pająka (zyzuś tłuścioch) i wysoko w wynikach wyszukiwania wyskoczyła mi strona eko-zone.pl, która zawiera totalne bzdury. Akurat w tym przypadku od razu po przeczytaniu fragmentów można się zorientować, że to jakieś głupoty, ale większym zagrożeniem jest tworzenie treści, które z pozoru mogą wyglądać prawidłowo, a w rzeczywistości zawierać przekłamania, na które złapią się laicy. Zastanawiam się czy takie strony można gdzieś zgłaszać.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na blogu

19.09.2024 Korekta & Redakcja
18.09.2024 Marketing
17.09.2024 Porady & Ciekawostki
16.09.2024 Marketing
13.09.2024 Korekta & Redakcja
12.09.2024 Porady & Ciekawostki
11.09.2024 Social Media
10.09.2024 Copywriting
09.09.2024 Porady & Ciekawostki

Profesjonalne teksty biznesowe

Darmowa wycena

Zbuduj karierę z Content Writer

Sprawdź oferty pracy

Praktyczny
kurs
copywritingu