Jak Przebiega Pozycjonowanie Za Granicą? | Content Writer
Przeczytaj, jak przebiega pozycjonowanie za granicą i zyskaj dodatkowych klientów!

Jak przebiega pozycjonowanie za granicą?

Firmy coraz częściej kierują swoją ofertę na rynki zagraniczne. W konsekwencji powstaje konieczność pozycjonowania strony na kilka języków, aby dotrzeć do wszystkich potencjalnych klientów. Jak wygląda ten proces? O czym warto wiedzieć? Poradnik pozycjonowania za granicą poniżej!

Dowiesz się:

  • Jak zoptymalizować stronę pod kilka języków?
  • O czym pamiętać podczas tworzenia treści?
  • Jak stale budować efekty pozycjonowania zagranicznego?

Zapraszamy do czytania!

Budowa strony pod pozycjonowanie zagraniczne

Pierwszą kwestią, jaką należy ustalić, jest adres URL strony.

Osobna domena

Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady, choć nie można ukrywać, że głównym determinantem jest przede wszystkim dostępność domen o pożądanych końcówkach. Jeśli taka możliwość jest dostępna, warto rozważyć postawienie strony na osobnych domenach np.

stronaX.pl, stronaX.de, stronaX.fr itd.

Takie rozwiązanie gwarantuje bezkonfliktowe przełożenie wizerunkowe na obcych rynkach, a także pełny potencjał w dedykowanym pozycjonowaniu pod dany język. W każdej domenie można zbudować osobny profil linkowy, maksymalizując skuteczność działań SEO.

Niestety wiąże się to również ze sporymi kosztami. Kwestia corocznej opłaty za domeny nie wydaje się tak istotna jak zwyczajny fakt, że prowadzi się inwestycje na kilku frontach, co oznacza optymalizację stron „od zera” pod kątem SEO. Niemniej jeśli domeny są wolne, a budżet logiczny, takie rozwiązanie jest najbardziej lukratywne w długiej perspektywie czasowej.

Subdomeny

Gdy powyższa metoda staje się niedostępna z uwagi na zajęte końcówki, alternatywą pozostają subdomeny, a więc umieszczenie prefiksu w domenie właściwej. Przykład:

pl.stronaX.com, de.stronaX.com, fr.stronaX.com itd.

Takie rozwiązanie skupia siłę linków oraz topical authority w obrębie jednej strony, natomiast pozycjonowanie za granicą staje się znacząco utrudnione – szansa, aby przebić się na konkurencyjne frazy, pozostaje znikoma, lecz wciąż z powodzeniem można wyświetlać stronę na słowa kluczowe typu long tail. Strona z bogatym profilem linkowym oraz starszą domeną może nawet przyspieszyć proces indeksacji względem osobnych domen, lecz długofalowo takie rozwiązanie nie będzie cechować się optymalną siłą SEO.

Warto zaznaczyć, że stosowanie subdomen wykazuje największy potencjał, gdy końcówka domeny właściwej to .com. Wówczas wizerunek strony nie odczuje tak silnego ciosu, jak w przypadku domen regionalnych np. fr.stronaX.pl.

Podkatalogi

W tym przypadku adres URL wygląda następująco:

stronaX.com/pl, stronaX.com/de, stronaX.com/fr itd.

Takie rozwiązanie podziela zalety i wady subdomen, a różnica wydaje się polegać głównie na aspekcie wizualnym. Tę tezę potwierdza John Mueller, Senior Webmaster Trends Analyst z Google. Jego zdaniem wyszukiwarka radzi sobie tak samo zarówno z indeksowaniem podkatalogów, jak i subdomen, stąd żadne z tych rozwiązań nie jest szczególnie promowane.

Tworzenie treści w kilku językach

Dochodzimy do pracochłonnego etapu, w którym nie ma miejsca na skróty.  Copywriter wielojęzyczny najlepiej wie, jak bardzo różni się budowa poszczególnych języków. Nam wystarczy podstawowe założenie: nie korzystać z translatorów! Dlaczego? Takie rozwiazanie generuje content niskiej jakości, pełne błędów i dziwacznych sformułowań. Jeśli chcemy, by strona zachęcała odbiorców do skorzystania z oferty, treść musi być stworzona od podstaw dla każdego języka z osobna.

Copywriting czy tłumaczenie?

Osoby, które chcą pozycjonować firmę za granicą, zastanawiają się, z których usług skorzystać. Odpowiedź jest prosta:

Gdy na stronie nie ma żadnych treści, najpierw należy udać się do copywritera, aby opracował zachęcające treści w rodzimym języku. Następnie, aby zaprezentować ofertę na rynkach zagranicznych, wystarczy pomoc tłumacza, który dostosuje tekst pod docelowy kraj.

Warto jednak skorzystać z usług tłumacza orientującego się w kwestiach pozycjonowania. Wówczas przełożenie treści na inny język nie będzie skutkować mniejszą optymalizacją pod SEO. Choć copywriting i tłumaczenia językowe to dwa różne zawody, świetnie dopełniają się w promocji firmy za granicą.

Istnieją wyjątki związane ze specyfiką oferty – jeśli każdy kraj potrzebuje odrębnego przekazu merytorycznego (zależnego od określonych standardów bądź przepisów dotyczących oferty), wówczas działania przejmą tylko i wyłącznie copywriterzy, którzy nie będą bazować na istniejących materiałach, lecz stworzą treść od zera. Całe szczęście na rynku pojawia się coraz więcej ofert związanych z copywritingiem angielskim, niemieckim czy francuskim.

Jaki rodzaj treści jest najlepszy na obcych rynkach?

Jeśli strona internetowa jest rozbudowana, całościowe tłumaczenie mogłoby okazać się zbyt kosztowne. Oczywiście im więcej contentu, bym lepiej dla pozycjonowania, jednakże warto ustalić hierarchię, które teksty opracować na początku, by zmaksymalizować efekty minimalnym nakładem finansowym.

Dla optymalnego potencjału sprzedażowego rekomendujemy podzielić etapy w taki sposób:

  1. strona główna/kontakt
  2. oferta/cennik
  3. opc. portfolio
  4. podstrony ofertowe/landing page
  5. artykuły blogowe

W takim układzie strona szybko zacznie prezentować najważniejsze treści w docelowym języku bez dużych wydatków. Podstrony ofertowe czy artykuły blogowe będą wymagać większej inwestycji – finansowej i czasowej – gdyż owe rodzaje tekstów cechują się rozbudowaną formą, dlatego warto opracować je w późniejszym etapie.

Stałe pozycjonowanie za granicą – w jaki sposób?

Gdy strona jest już w pełni przetłumaczona na docelowe języki, trzeba rozważyć dalsze działania SEO, aby trwale poprawiać widoczność w wyszukiwarce. W tym aspekcie pozycjonowanie za granicą niczym się nie różni.

Należy trwale rozwijać content na stronie poprzez merytoryczne artykuły na bloga oraz podstrony. Na początku warto wykorzystywać frazy kluczowe typu long tail, by ominąć silną konkurencję i skupić się na generowaniu ruchu poprzez niszowe zapytania użytkowników.

Wraz z rozwojem strony można przejść do bardziej „agresywnych” fraz, niemniej działania należy dobierać w oparciu o istniejące możliwości. Te z kolei zależą od wyboru domeny, o czym pisaliśmy na początku, a także budżetu, siły konkurencji oraz specyfiki na danym rynku. Warto zaznaczyć, że pozycjonowanie w Polsce jest stosunkowo łatwe na tle innych krajów – działania SEO w Niemczech lub Anglii rządzą się zupełnie innym budżetem oraz nakładem pracy. Wraz z rozwojem gospodarczym wzrasta nie tylko liczba wyszukiwań, ale także konkurencja, a ona, jak wiemy, jest podstawowym determinantem rezultatów (gdyż liczba widocznych miejsc w Google jest ściśle ograniczona).

Jeśli zatem strona ma być coraz wyżej indeksowana za granicą, działania są tożsame z tymi na rynku polskim. Wyjątkiem jest oczywiście cena – zdobywanie linków oraz tworzenie contentu w innych językach będzie droższe.


Podsumowując:

  • Na początku należy zdecydować, jaką wybrać domenę. Każde rozwiązanie cechuje się odrębnymi kosztami, a także potencjałem SEO oraz możliwą skalą działania.
  • Treść na każdej stronie musi być unikalna, lecz pozyskanie jej z translatora nie jest dobrym pomysłem. W grę wchodzi aspekt wizerunkowy, a także skuteczność oferty, dlatego warto przekazać tę pracę zawodowym copywriterom oraz tłumaczom.
  • Działania pozycjonujące za granicą nie różnią się od tych na rodzimym rynku, jednakże wzrasta ich cena.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *