Czy postęp w literaturze jest możliwy? O rozwoju humanistyki

Spis Treści:

Wśród nauk przyrodniczych panuje konsensus: stale dokonujemy nowych odkryć. Formułujemy nowe wzory matematyczne i odkrywamy nieznane pierwiastki. Badamy świat od cząstek elementarnych po dalekie otchłanie kosmosu. Sprawdźmy, czy na tej samej zasadzie rozwijamy literaturę oraz pozostałe nauki humanistyczne.

Postęp cywilizacyjny w naukach humanistycznych

Tytułowe zagadnienie stawia szereg ciekawych pytań, nie tylko z zakresu literatury, ale również filozofii, psychologii czy nauk humanistycznych w ogóle.

  • Czy piszemy coraz lepsze książki?
  • Czy rozwijamy doktryny filozoficzne?
  • Czy stajemy się bardziej moralni?

Niezależnie od Twoich odpowiedzi, szybko znajdzie się obóz przeciwny, który je zakwestionuje – nie udowodnisz bowiem swoich racji za pomocą aksjomatów.

Wybitny humanista i krytyk literacki George Steiner stwierdził, że „żadna konfiguracja filozoficznych treści nie stanowi podstawy wiarygodnych przewidywań. Nie ma też procedur eksperymentalnych, weryfikujących lub odrzucających jakikolwiek osąd filozoficzny”.

Dlatego humanistyka wciąż zmaga się z problemem, jakiego nie doświadczają nauki ścisłe. Zarzut subiektywizmu, nieweryfikowalności, a w skrajnym przypadku nieprzydatności tej wiedzy, jest zwyczajną oznaką braku aksjomatów, za pomocą których formułuje się niezbite twierdzenia. To pierwotna przyczyna różnych szkół ekonomicznych, przeciwstawnych teorii politycznych oraz skłóconych między sobą filozofów.

Literatura

Postęp literacki nie jest kwestionowany od dzisiaj. Przytoczony już George Steiner pytał z przekąsem: czym przewyższysz Szekspira? Co mógłbyś dodać do jego białych wierszy? Otwiera się tu ważki problem – jakie odkrycia dokonały się w literaturze angielskiej po jego śmierci?

Warto się przy nim zatrzymać, bowiem William Szekspir jest tym, czym postać J. W. Goethego w Niemczech. Szacuje się, że stworzył około 1600 nowych słów, wzbogacając język w bezprecedensowy sposób. Choć dalszy rozwój nie nabierał tempa na wzór nauk ścisłych, byłoby błędem twierdzić, że postęp w literaturze nie dokonał się od tamtego czasu.

W każdym stuleciu powstają nowe koncepcje, które naruszają dotychczasowy porządek. Możemy jednak odczuć, że rozwój w literaturze bynajmniej nie jest tym samym, czym uzyskiwanie dokładniejszych pomiarów w matematyce.

O ile trudno polemizować z E = mc2, tak z łatwością możemy podważyć nowe prądy literackie, uznając je za błahostkę, a nie krok naprzód.

Wydaje się, że problem postępu w literaturze zależy od przyjętej definicji. Jeśli bowiem oznacza pojawianie się nowych koncepcji, zdecydowanie istnieje. Jeśli zaś oznacza powstawanie coraz lepszych koncepcji, jego istnienie pozostaje subiektywne i nierozstrzygnięte.

Filozofia

Kwestionowanie postępu występuje również na polu filozofii. Pytania, które pozostają otwarte, brzmią: czy jesteśmy bliżsi prawdy od naszych poprzedników? Czy odkryliśmy coś niepodważalnego za pomocą spekulacji filozoficznych? A może nasze myśli są zaledwie tymczasowym tworem zatopionym w społeczno-kulturowym kontekście?

Spośród powyższych opcji, francuski myśliciel Michel Foucault był orędownikiem tej ostatniej. Twierdził, że w naukach ścisłych wspinamy się po plecach przodków, dokonując coraz nowszych odkryć. Łatwo wykorzystać wzory, narzędzia i aparaturę, jakie wypracowano w przeszłości. Z filozofią jest inaczej.

Świat dysponuje jednym równaniem na przyciąganie grawitacyjne. Jednym modelem wodoru i jedną taksonomią ssaków naczelnych. Z kolei w przypadku nauk humanistycznych jest tyle punktów widzenia, ilu żyjących ludzi. Choćby dlatego, że każdy posiada własną wizję sposobu na życie, nie może istnieć jednomyślność w polityce.

Zdaniem Foucaulta, postęp w filozofii nie odbywa się w taki sposób, że dany myśliciel zapoznaje się ze wszystkimi dziełami poprzedników, by następnie zbudować własny gmach intelektualny. To byłoby niemożliwe, zważając na długość ludzkiego życia. Jak więc to się dzieje, że powstają nowe doktryny filozoficzne?

Foucault podczas słynnych wykładów w College de France podał odpowiedź. Nowe nurty myślowe nie muszą być głębsze lub prawdziwsze od wcześniejszych. Wystarczy, że będą dysponować większą siłą alokucyjną. Co to oznacza?

Alokucja oznaczała wzniosłe przemówienie wodza kierowane do żołnierzy przed zbliżającą się bitwą. Później zakres znaczeniowy objął również przemowę papieża bądź króla do poddanych. Niezależnie od definicji, której użyjemy, w tym słowie tkwi ważny niuans: w alokucji mówi się to, co będzie odpowiadać odbiorcom (przykładowo wódz mówił o pośmiertnym życiu dla dobrych wojowników, by zwiększyć ich odwagę oraz podnieść morale armii).

Filozofia dysponująca większą siłą alokucyjną oznacza więc, że wypełnia potrzeby współczesnych odbiorców. Jest „wygodna” i „lepiej się sprzedaje”.

Myśliciel staje się znany nie dlatego, że ma rację, ale dlatego, że umie przekonać innych, że ją ma.

Zdaniem Foucaulta nowa doktryna nie jest wynikiem syntezy poprzednich myśli, jak postulował Hegel, lecz stanowi przekonujący postulat człowieka, któremu w danych warunkach udało się przekonać publikę, zyskując tym samym rozgłos i uznanie.

Podsumowanie

  1. Tak jak w przypadku doktryn filozoficznych, nie możemy pochłonąć wszystkich dzieł literackich, by następnie stworzyć coś lepszego. Procesy obliczeniowe naszych synaps są zbyt ograniczone, przez co mózg człowieka z natury tkwi w bańce informacyjnej, posiadając zaledwie fragmentaryczny zakres wiadomości.
  2. Ponadto skrajny subiektywizm, oparty na braku aksjomatycznych twierdzeń, dodatkowo nasila wątpliwości, czy kiedykolwiek uda nam się jednomyślnie mówić o postępie w naukach humanistycznych.
  3. Ostateczna odpowiedź na pytanie, czy postęp literacki jest możliwy, zależy od przyjętej definicji rozwoju. Jeśli postęp oznacza powstawanie nowych nurtów pisarskich, bezsprzecznie istnieje, czego dowód stanowi cała historia literatury. Z kolei gdy pod pojęciem postępu rozumiemy powstawanie trendów „wyższych jakościowo”, odpowiedź pozostaje sporna i zależna od indywidualnej oceny.

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5

Bartosz Ciesielski

Doświadczony copywriter zgłębiający tajniki marketingu oraz pozycjonowania. W swoich artykułach nawiązuje do współczesnych osiągnięć psychologii oraz filozofii języka, tworząc przekrojowe treści. Jako członek zespołu Content Writer dba o rozwiązania technologiczne i organizacyjne, które zwiększają jakość wykonywanej pracy. Prywatnie czyta dużo książek, uczy się nowych języków oraz komponuje utwory na pianinie.

Komentarze

S26.03.2022 19:32

Oczy mi wypalił ten tekst… Zostań lepiej przy pisaniu o copywritingu i marketingu skoro jesteś doświadczonym copywriterem, ale nie wypowiadaj się o literaturze i sztuce, bo ewidentnie nie rozumiesz tych zagadnień i nie rozumiesz, w czym tkwi ich wartość i jak się ją ocenia. Artykuł jak napisany przez kosmitę który powieści zna tylko z teorii bo sam żadnej nigdy nie czytał (albo czytał ich zbyt mało, by się wypowadać na ten temat), narzędzia badawcze z nauk ścisłych używane do analizy literatury, przytaczanie wypowiedzi badaczy których się totalnie nie rozumie, temat o który spierają się literaturoznawcy sprowadzony do dyletanckiego streszczenia na blogasku.

Odpowiedz
Bartosz Ciesielski28.03.2022 13:39

Cześć! Dziękuję za komentarz. Niestety nie mogę określić go mianem konstruktywnego, gdyż poza czystymi zarzutami „niezrozumienia” nie padają żadne kontr-tezy. Pominę wątki argumentum ad hominem, jakobym nie czytał żadnej powieści i był z innej planety, odnosząc się do kilku faktycznych zarzutów merytorycznych z Twojej strony.

– Owszem, nie rozumiem, w czym tkwi wartość literatury i jak się ją ocenia. Artykuł wskazuje, że to zagadnienie jest i pozostanie subiektywne. Jeśli uważasz, że można kwantyfikować dzieła literackie na podstawie „obiektywnych parametrów”, oświeć nas proszę, czym one w zasadzie są.
– Właśnie z tego powodu sugeruję, że narzędzi badawczych z nauk ścisłych nie można użyć do analizy literatury, co stoi w całkowitej sprzeczności z Twoim zarzutem.
– Daleki jestem od oceniania, kto rozumie, a kto nie rozumie wypowiedzi danych badaczy, skoro w humanistyce nie istnieje jedna jedyna poprawna interpretacja ich postulatów. Po każdej sentencji rozwinąłem poglądy cytowanego – jeśli się z nimi nie zgadzasz, napisz proszę, jak Ty je rozumiesz. Niestety ograniczanie się do stwierdzenia, że „ja tego nie rozumiem”, niczego w istocie nie wyjaśnia i nie czyni z Ciebie posiadacza prawdy na wyłączność. Jak trafnie mawiał Goethe: „To, że się ze mną nie zgadzasz, nie znaczy jeszcze, że masz rację. Póki co wiemy tylko tyle, że masz inne zdanie”.

Jeśli możesz poświęcić nieco więcej czasu na rozwinięcie swoich poglądów, będę Ci bardzo wdzięczny. Może z tego wyjść bardzo ciekawa dyskusja 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na blogu

03.12.2022 Porady i Ciekawostki
02.12.2022 Porady i Ciekawostki
01.12.2022 Content Marketing
30.11.2022 Social Media
29.11.2022 Porady i Ciekawostki
28.11.2022 Porady i Ciekawostki
26.11.2022 Porady i Ciekawostki
25.11.2022 Content Marketing
24.11.2022 Aktualności

Profesjonalne teksty biznesowe

Darmowa wycena

Zbuduj karierę z Content Writer

Sprawdź oferty pracy

Praktyczny
kurs
copywritingu