Już 500 osób ukończyło Akademię Content Writer

Każdego roku karierę pisarską rozpoczyna kilka tysięcy osób. Coraz większa część z nich wybiera Akademię Content Writer jako pomoc w zdobyciu zawodu.

Content Writer liderem w branży szkoleniowej

O tym, jak wygląda edukacja pisarzy w Polsce, rozmawiamy z Head of Content Writer Academy, Julią Markiewicz.

Julia Markiewicz

Na sam początek – czego właściwie uczy Akademia?

Sztandarową usługą Akademii jest kurs copywritingu oraz korekty. Obecnie nie jestem w stanie określić, który z nich cieszy się większą popularnością, gdyż wydaje się, że obie branże coraz bardziej zyskują na znaczeniu. Natomiast sama formuła szkolenia jest identyczna w obu przypadkach: uczestnik wykonuje zadania w praktyce, a następnie otrzymuje feedback od swojego opiekuna. To prosta zasada, która jednak wyróżnia nas na tle innych ofert edukacyjnych.

Kiedy zaczęliście nauczać poprzez praktykę?

W zasadzie od pierwszych dni założenia Akademii. Gdy tylko uzyskaliśmy wpis do RIS-u (Rejestr Instytucji Szkoleniowych – przyp. red.), postawiliśmy nauczycieli w stan gotowości. W naszym mniemaniu stoi za tym wiele plusów zarówno dla kursantów, jak i dla agencji. Przede wszystkim uczestnik szkolenia otrzymuje informację zwrotną dotyczącą ściśle jego pracy – dzięki temu szybko wyciąga wnioski i realizuje kolejne zadania lepiej. Z kolei my możemy wyłowić i zatrudnić utalentowane osoby, jako że mamy szczegółowy wgląd w przebieg kursu. To znacząco ułatwia procesy rekrutacyjne i sprzyja budowaniu mocniejszego zespołu copywriterów oraz korektorów.

A czy możesz powiedzieć, kim są kursanci? Ilu z nich otrzymuje potem pracę?

Nie da się tego tak uogólnić; kursanci reprezentują cały przekrój społeczny. Zostają nimi osoby młodsze i starsze. Jedni są studentami, którzy chcą zdobyć zawód, a drudzy mają już stałą pracę i poszerzają swoje horyzonty. Jedni dopiero uczą się dobrze pisać, a drudzy chcą tylko doszlifować własne zdolności – można tak wymieniać bez końca. Natomiast, co do pracy w naszej agencji, dysponujemy konkretnymi danymi, które obecnie (05.2023 – przyp.red.) wyglądają tak, że mamy 520 absolwentów, w tym 120 osób zostało zatrudnionych. Od zeszłego roku jest to niezmiennie około jedna czwarta wszystkich uczestników Akademii i uważamy to za dobry wynik.

Czy kursy w jakiś sposób zwiększają szansę na zatrudnienie?

Oczywiście, z naszych obserwacji wynika zresztą, że znaczna większość absolwentów dysponuje lepszymi umiejętnościami od osób, które składają podanie o pracę bez uprzedniego kontaktu z działem szkoleniowym. Dlatego właśnie staramy się prowadzić rekrutacje głównie wśród naszych absolwentów, co ostatecznie kształtuje taki wynik. W dodatku mamy pewność co do kandydata, bo czasem chodzi nie tylko o kompetencje pisarskie, ale również organizacyjne, a to też jesteśmy w stanie zweryfikować podczas szkolenia.

W CV można – delikatnie mówiąc – mijać się z prawdą, natomiast kilka tygodni współpracy z kursantem dużo nam mówi. Ale to wszystko jest tylko punktem widzenia z perspektywy naszej agencji. Oprócz tego musimy też pamiętać, że uczestnik podczas kursu buduje swoje portfolio, co ułatwia znalezienie pracy w innych firmach. Jesteśmy w stałym kontakcie z częścią absolwentów i wiemy, że takie scenariusze często się zdarzają.

Czy uważasz, że taka formuła kursu – mam tu na myśli naukę poprzez praktykę – może sprawdzić się w innych branżach?

Ależ oczywiście. Mało tego, uważam to za niezbędny wymóg dla firm szkoleniowych, które chcą przetrwać na rynku. Zacznijmy od tego, że funkcjonujemy w społeczeństwie informacyjnym. Wiedza jest na wyciągnięcie ręki, szybko i za darmo; jaka jest więc współcześnie wartość dodana kursu? Rozmawiałam o tym z wieloma osobami w moim środowisku i wciąż pokutuje przekonanie, że podstawą jest konsolidacja informacji. „Skoro dane są ogólnodostępne to chociaż wybierzmy użyteczne treści spośród tego chaosu i udostępnijmy je kursantom”. Nie przekonuje mnie to.

W moim mniemaniu oczywiste jest to, że współcześnie kurs musi być czymś więcej niż suchym przekazywaniem wiedzy. Ze studentem trzeba zbudować relację, dostosować naukę do jego wymagań i przede wszystkim wspomóc go na rynku pracy – bo przecież temu docelowo służy nauka. Dlatego tak ważny jest indywidualny kontakt, budowa portfolio, dostarczanie narzędzi czy innych boosterów zależnie od branży. Współczesne kursy muszą budować unikalną bazę do rozwoju, a nie tylko przekazywać informacje. I mam nadzieję, że będzie to powszechny punkt widzenia.

Brzmi rozsądnie i za to trzymamy kciuki. Bardzo dziękuję za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami!

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5

Monika Kowalik

W zespole Content Writer pełni funkcję Project Managera. Ukończyła studia z zakresu zarządzania, marketingu i sprzedaży. W pracy nade wszystko ceni porządek i dobrą organizację. Lubi wyzwania i konsekwentnie dąży do postawionego sobie celu. Kocha aktywność fizyczną, piaszczyste plaże i dalekie podróże. A w wolnych chwilach czyta psychologiczne książki i ogląda filmy dokumentalne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na blogu

12.07.2024 Korekta & Redakcja
11.07.2024 Marketing
10.07.2024 Porady & Ciekawostki
09.07.2024 Pozycjonowanie
08.07.2024 Korekta & Redakcja Porady & Ciekawostki
05.07.2024 E-commerce
04.07.2024 Marketing
03.07.2024 Korekta & Redakcja
02.07.2024 Marketing

Profesjonalne teksty biznesowe

Darmowa wycena

Zbuduj karierę z Content Writer

Sprawdź oferty pracy

Praktyczny
kurs
copywritingu